Porażka z City w FA Cup 0:1, potem bezbramkowy remis 0:0 z Newcastle. Czyżby kryzys Diabłów? Raczej nic z tych rzeczy. Z City mogło być całkiem inaczej, dwa mega pudła Berbatowa, potem "asysta" Carricka i cz.kartka dla Scholes'a i mecz już tak się skończył.
Do rozstrzygnięc coraz bliżej. Na Old Trafford trzeba przełamac mini kryzys i wygrac mecz z Evertonem. Rywal co prawda ostatnio dobrze sobie radzi i wywindował się już na 7msc, ale wygrywał mecze raczej ze średniakami jak Wolves, Fulham, Blackburn czy Sunderland. Żadna z tych wygranych nie robi więc wrażenia. Jeżeli idzie o ich skład to mieli ostatnio problemy. Teraz mają nie zagrac Fellaini i Saha. Pod znakiem zapytania Cahill, Arteta i Heitinga.
Ferguson zawsze może zaskoczyc składem, ale kto by nie zagrał da z siebie maxa. Wkońcu kadra jest bardzo wyrównana. Berba może będzie chciał się zrehabilitowac za mecz na Wembley ? A jak nie to Rooney i Chicharito załatwią sprawe. W pomocy spory wybór : Giggs, Nani, Park, Valencia, Anderson, Carrick. Jest komu grac naprawde.
Na Old Trafford w 17 starciach Everton ugrał raptem 3 remisy, a że w tym sezonie Old Trafford to twierdza to gram na Czerwone Diabły pewnie maszerujące po Mistrzostwo bo potem trzeba będzie skupic się też na LM.
Niesamowity mecz Tottenhamu z Arsenalem zakończony 3:3. Zresztą to pomału staje się tradycją, że oba zespoły stwarzają fenomenalne widowisko. Koguty już 1-3 przegrywały, ale doprowadziły do remisu, a gdyby nie dobre interwencje Szczęsnego przy strzałach Croucha, Van der Vaarta czy Sandro mogli nawet wygrac. Widac było agresje i zaangażowanie. Jezeli tak zagrają przeciwko WBA to 3pkt zostaną na White Hart Line. Tottenham bije się o 4msc dające prawo gry w el Champions League. Tracą 2pkt do City, u siebie z WBA trzeba wygrywac. Licze, że powalczą jak z Kanonierami, a o wynik jestem wtedy spokojny;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz